Reklama:
Reklama:

Powrót do listy wiadomości

Najnowsze wiadomości

12 marzec 2016

Dopadli lidera, ale nie przegonili

Bad Boys Szubin do ostatniej piłki walczyli o obronę mistrzostwa. Ostatecznie zrównali się z liderującymi Pałukami punktami, setami, ale przegrali stosunkiem małych punktów. Na najniższym stopniu podium po raz czwarty z rzędu staną siatkarze z Gąsawy.

Emocje ostatniego dnia ligowych gier pojawiły się od pierwszego seta najwcześniejszego meczu. Rywalizacja Sokoła Gąsawa z Volley Vit-Paszem dotyczyła tego, kto zagwarantuje sobie miejsce na podium. Poza tym oba zespoły miały jeszcze szansę nawet na srebrne medale. Po bardzo zaciętym, a momentami niezwykle nerwowych zachowaniach z obu stron, lepszymi okazali się gąsawianie. By zapewnić sobie medal, potrzebowali zdobycia przynajmniej 1 punktu, więc świętowanie sukcesu zaczęli już przy stanie 2:2. Zawodnicy Volley Vit-Paszu pomimo tego nie zrezygnowali i dzielnie walczyli, ale starszym rywalom nie dali rady. Bardzo udany sezon, w trakcie którego byli nawet liderem tabeli, ostatecznie zakończą tuż za podium. Cieszy jednak fakt, że pojawił się młody zespół, potrafiący nie tylko walczyć na równi z tymi, którzy do tej pory zdecydowanie dominowali, ale również z nimi wygrywać.

Z ogromnymi nadziejami na zdobycie trzeciego z rzędu mistrzostwa przystępowali do zaległego pojedynku z Wyindywidualizowanymi zawodnicy spod znaku Bad Boys Szubin. Już przed meczami wiadomo było, że aby wyprzedzić Pałuki, muszą nie tylko wygrać oba mecze 3:0, ale w poszczególnych setach zwyciężać do ok. 10-15 punktów. Ta sztuka się nie udała. Pomimo solidnych wzmocnień i jak zwykle dobrej gry, już po pierwszym meczu trudno było się spodziewać, by owo trzecie złoto mogło stać się faktem. Wszystko przez to, że Wyindywidualizowani rozegrali bardzo dobre spotkanie i nie pozwoli dominować szubinianom tak, jak mogli by sobie tego życzyć. Wynik 3:0 ucieszył wciąż aktualnych mistrzów Ligi tylko połowicznie.

Tak czy inaczej, o ostatecznym wyniku walki obu najlepszych drużyn decydował bezpośredni pojedynek. Bad Boys wygrali 3:0, zrównali się z liderem punktami, mieli identyczny stosunek setów, ale stosunek małych punktów mieli gorszy o... 0,09 pkt. Właśnie tyle dzieliło ich od zapisania się w historii jako pierwsi, trzykrotni z rzędu mistrzowie. Spotkanie z Pałukami było ładne, ciekawe, oba zespoły zagrały w mocnych składach. Cieszyło się też sporym zainteresowaniem kibiców, ale... skończyło się nieco za szybko. Na drugi taki pojedynek przyjdzie nam czekać do nowego sezonu, bo nawet gdyby obie drużyny wpadły na siebie w rywalizacji pucharowej, będzie to zupełnie inny mecz.

W ostatnim meczu dnia Wulkan Żnin postanowił zawalczyć o piąte miejsce w tabeli, najlepsze od siedmiu sezonów. By tego dokonać, należało pokonać Wyindywidualizowanych. Było całkiem blisko, Wulkan prowadził już 2:1, ale przegrany czwarty set wszystko wyjaśnił. Brak motywacji do walki dał się we znaki w tie-breaku. W jego drugiej części Wyindywidualizowani wyraźnie przejęli inicjatywę i ostatecznie odnieśli czwartą w sezonie wygraną.

W przerwie między pierwszym, a drugi meczem rozlosowano pary 1/4 finału rozgrywek o Puchar Ligi. Tutaj walka toczyć się będzie do dwóch wygranych setów, a poszczególne sety do 15 punktów (finał do 21). W meczach, które zaplanowano na 19 marca spotkają się:
8:30 Bad Boys Szubin - I LO Żnin
8:30 Pałuki Żnin - Sokół Gąsawa
9:15 Wyindywidualizowani ^ - Wulkan Żnin
9:15 Volley Vit-Pasz -
(wolny los?) *

^ Wyindywidualizowani przed losowaniem wycofali się z Pucharu Ligi.
* prowadzone są rozmowy z jednym zespołem, który może dołączyć do rozgrywek.

Po meczach ćwierćfinałowych pary półfinałowe ustalone zostaną w drodze losowania. Po zakończeniu meczów finałowych odbędzie się podsumowanie sezonu i wręczenie nagród.

Pokaż wiadomości

Reklama: